O „cofnięciach licencji CC” – list do redaktora Marcina Maja

Na łamach swojego bloga zamieszczam list, który skierowałem dziś (14 lipca 2016) do redaktora „Dziennika Internautów” Marcina Maja drogą elektroniczną. Szanowny Panie Redaktorze, doceniając Pański wkład w uświadamianie społeczności internautów w wielu kwestiach dotyczących prawa w internecie, zwracam się do Pana w związku z artykułem pt. „Organizator festiwalu zapłacił za naruszenie licencji Creative Commons. „Bezpłatne”…

Warto przeczytać #1: Przeciw państwu

Właśnie skończyłem czytać biografię Rothbarda pióra Justina Raimondo i muszę przyznać że jest to kawał solidnej książki opisującej życie i twórczość człowieka, który pod względem ideowym i intelektualnym był przeciwieństwiem Karola Marksa. Dzięki „Przeciw państwu” każdy czytelnik dzieł Murraya Newtona Rothbarda staje przed możliwością głębszego zrozumienia czym kierował się Rothbard przyjmując konsekwentne libertariańskie i anarchokapitalistyczne…

Co ma stać za bezwzględnym egzekwowaniem prawa własności?

22 maja na łamach portalu „Libertarianin.org” Wiktor Gonczaronek odpowiedział na moją oraz Rafała Trąbskiego polemikę odnośnie felietonu pt. „Droga do wyzwolenia”. W „rundzie 2” autor dość chaotycznie (dla postronnego czytelnika może być trudne zidentyfikowanie do czyich argumentów w danym fragmencie odnosi się WG) tłumaczy swoją koncepcję zasad, którymi powinno się kierować wolnościowe społeczeństwo w odniesieniu…

5 powodów dla których lubię piłkę nożną

Wczoraj zakończyło się EURO. Wygrała (ku mej kibicowskiej rozpaczy) Portugalia. Kilka dni temu na piłkę trochę ponarzekałem, pokazując jej słabe strony. Nic jednak nie może zachwiać mojego zamiłowania do futbolu. Opowiem więc dziś króciutko dlaczego tak bardzo lubię właśnie ten sport. Oto 5 powodów dla których lubię piłkę nożną. 1.Piłka to sport powszechny.  Nie ma…

Tyrania własności intelektualnej

Dobrnęliśmy jako zachodnia cywilizacja do momentu, w którym odbywa się starcie dwóch sił. Dysponują one mocą kształtowania ludzkich przekonań, dzięki którym przekuwane są w rzeczywiste działania definiujące nasz świat. Chodzi tutaj o idee. W dużym skrócie możemy to nazwać starciem dobra ze złem. Starcie wolności z niewolą. Walkę milionów niezależnych jednostek z wiedzionym irracjonalnością kolektywem. Jej…

Warto obejrzeć #1: Er ist wieder da

Wielu ludzi zastanawia się jak to możliwe, że taki potwór i tyran jak Adolf Hitler doszedł do władzy i zdobył poparcie, które zaprowadziło Niemców do samodestrukcji i zagłady. Jak można było uwierzyć w te wszystkie nazistowskie brednie? Jak to świadczy o tamtych ludziach i czemu byli aż tak głupi? Znacznie ciekawsze pytanie brzmi jednak czy…

E-papierosy: sukces kolesi

W polskim Sejmie ponownie irracjonalne, etatystyczne rojenia przegrały z twardymi, naukowymi faktami. Znów zwyciężyli hochsztaplerzy antyludzkiej filozofii, a prawda została skryta za nielogicznym strachem. Tym razem politycy wraz ze swoimi cichymi wspólnikami dobrali się do e-papierosów. Podczas ostatniego posiedzenia Sejmu odbyło się głosowanie nad zmianą ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów…

Futbol jest niesprawiedliwy

Lubię piłkę nożną. To fajny sport, a jego uprawianie sprawia sporo frajdy. To właśnie ta dyscyplina w pewien sposób mnie ukształtowała, ponieważ w czasach szkolnych regularnie czytałem tygodnik „Piłka Nożna”. Czytając tę gazetkę uczyłem się pisać felietony i artykuły, co później przekuwałem w praktykę, kiedy to prowadziłem kilka blogów sportowych (niestety, bez większego powodzenia). Choć…

Ekonomia i globalne ocieplenie, czyli co Al Gore, Chińczycy i amerykański rynek nieruchomości mówią nam o klimacie

Niedawno skończyłem czytać wspaniałą książkę autorstwa Johna Tamny’ego, która została wydana w Polsce pod tytułem Ekonomia zdrowego rozsądku, czyli jak rząd psuje gospodarkę. Autor w fantastyczny sposób opowiada o ekonomii posługując się licznymi przykładami działania jej praw w praktyce. Jest to książka, którą można swobodnie zaliczyć do pozycji obowiązkowych tuż obok Ekonomii w jednej lekcji…

A media milczą…

Słyszeliście o wyroku sądu, który skazał publicystę za treść felietonu? A może o sprawie sądowej przeciw blogerowi, który krytykował lokalne władze? A pamiętacie sprawę, gdy sąd skazał piosenkarza za poglądy? Pewnie odpowiecie, że to musiało być dawno – za komuny albo gdzieś w Chinach lub na Kubie. Tymczasem smutna prawa jest taka, że to wszystko zdarzyło się…