16 lat Polski w Unii Europejskiej. A gdyby tak podejść do tematu racjonalnie?

Dziś 16. rocznica przystąpienia Polski do Unii Europejskiej. Zastanawiałem się, czy powinienem z tej okazji napisać artykuł, w którym oceniłbym czy członkostwo w UE jest dla nas korzystne, czy nie.

Doszedłem jednak do wniosku, że w tej sprawie powiedziano już chyba wszystko, a obozy euroentuzjastów i eurosceptyków są tak mocno okopane na swoich pozycjach, że nie ma sensu uczestniczyć w dyskusji, której paradygmat brzmi „jesteś za albo przeciw”.

Zarówno jedna, jak i druga strona konfliktu ma problem z rozszerzeniem swojej wyobraźni politycznej. Nie potrafią przyznać, że Unia Europejska to nie tylko korzyści, ani też wyłączne straty. Gdyby tylko potrafili przyjąć to do wiadomości, mogliby przejść na pozycje euroracjonalistyczne, które polegają na bardziej kompleksowym spojrzeniu na temat UE i miejsca Polski w jej strukturach. A także zacząć dyskutować o integracji europejskiej w oparciu o fakty, a nie polityczne urojenia. Tak, jak to robi na przykład środowisko zrzeszone wokół Konfederacji, czego wyrazem jest dzisiejsza konferencja prasowa eurosceptyka Krzysztofa Bosaka przerwana przez euroentuzjastę Radosława Sikorskiego.

Czego można było się dowiedzieć z tej konferencji? Obie strony twardo trwają przy swoim stanowisku i nie chcą się wzajemnie słuchać. Bosak i Sikorski mają swoją agendę – trzymają się jej i nie dopuszczają możliwości, że druga strona może mieć w pewnych aspektach rację, a pewne intuicje polityczne podpowiadają słusznie, jakie są szanse i zagrożenia.

Jako odtrutkę na te prowadzące donikąd słowne przepychanki proponuję zapoznać się dzisiaj z poniższą, libertariańską publicystyką o Unii Europejskiej. To pragmatyczne, euroracjonalne spojrzenie na rzeczywistość.

1. Łukasz Frontczak, „Polexit? Nie bądźmy głupi!”

Fragment: „Rzeczywistość (…) wskazuje, że większym zagrożeniem dla Polaków jest ich własny rząd. Jest oczywiście prawdą, że Unia wprowadza wiele szkodliwych regulacji, lecz gdy przyjrzymy się polskiemu prawu i kolejnym polskim regulacjom, to wyraźnie widać, kto bardziej depcze naszą wolność. A są to kolejne – bez wyjątku! – polskie rządy.”

2. Aleksander Serwiński, „NORWEGIA: Między Unią a Schengen”, film na kanale Myśli Uwolnione

Z opisu filmu: „Norwegia i Szwajcaria – dlaczego te bogate kraje mogą być w strefie Schengen, bez dołączenia do UE? Dlaczego niektóre biedniejsze kraje UE tak długo czekają na dołączenie do Schengen? Czym jest Europejski Obszar Gospodarczy i kim są jego członkowie? Na te i inne pytania znajdziecie odpowiedź w tym odcinku! Obalamy popularny mit, jakoby Polacy mogli cieszyć się wolnym handlem z państwami UE, wolnym przepływem osób, towarów, usług i kapitału, a także brakiem kontroli na granicach – bez dołączenia do struktur Unijnych.”

3. Marcin Chmielowski, „Unia Europejska jako nowe Austro-Wegry”

Fragment: „Oczywiście, bardzo prosto i łatwo buduje się dychotomie. Tym bardziej trzeba być uważnym, bo być może właśnie łatwość w ich konstruowaniu może nas zwodzić na manowce. Ale i tak warto pokazać wyjście spomiędzy dwóch idealistycznych żaren które każdego, kto nie widzi w polityce walki dobra ze złem, a jedynie walkę interesów, będą chciały zetrzeć na mąkę. Można na podstawie doświadczeń Polaków z przeszłości zbudować inną narrację niż dwie powyższe, upowszechnić inny mit polityczny, tym razem jednak taki, który pomagałby w budowaniu polityki maksymalizującej zyski.”