Nepotyzm Szumowskiego, czyli jak stworzyć klikalnego fake newsa

Ostatnio nauczyłem się jednej, ważnej rzeczy – trzeba weryfikować każdą, ale dosłownie każdą informację, która pojawia się w mediach.

Niestety, ale obecnie rzetelność dziennikarska jest coraz rzadziej występującym dobrem. W związku z tym to my, czytelnicy/widzowie/słuchacze musimy sami weryfikować informacje, które pojawiają się m.in. na naszych tablicach na facebooku.

Dzisiaj (19.04.2020) w internecie zaczęła krążyć informacja o nepotyzmie ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego. Stali czytelnicy mojego bloga zauważyli już zapewne, że nie jestem fanem rządu Zjednoczonej Prawicy i z pewnością tego typu wpadka ministra byłaby dla mnie atrakcyjnym tematem. Jednakże nie ufam żadnym źródłom. A już zwłaszcza temu, z którego pochodzi ta sensacja, czyli „Najwyższy Czas!” – gazeta i portal internetowy, którego spiritus movens jest Janusz Korwin-Mikke.

Postanowiłem więc sprawdzić sensacyjne doniesienia NCz! (które możecie przeczytać TUTAJ) o pozyskaniu środków państwowych przez firmę zarządzaną przez brata Szumowskiego. Informacja została sformułowana przez anonimowego redaktora tak, aby nie narazić redakcji na proces sądowy, a jednocześnie wywołać u czytelnika wrażenie, że mamy do czynienia z niewątpliwym nepotyzmem i układem. W tym przypadku jednak jest to szukanie sensacji na siłę poprzez dobranie faktów do z góry założonej tezy.

Dr Marcin Szumowski jest rzeczywiście bratem obecnego ministra zdrowia Łukasz Szumowskiego oraz Prezesem Zarządu OncoArendi Therapeutics. Firma ta może się pochwalić sukcesami w branży biotechnologicznej.

W lipcu zeszłego roku pojawił się fake news dotyczący nepotyzmu w wykonaniu Ministra Zdrowia na rzecz firmy swojego brata w zakresie zastąpienia leków refundowanych preparatami OncoArendi. Okazało się, że cała historia była bzdurą. Sprawę wyjaśnił portal fact-checkingowy Konkret24 (który – o ironio! – należy do tak znienawidzonej przez PiS grupy TVN), który ujawnił, że internetowa sensacja nie pokrywa się z faktami wielowątkowo. W artykule Michała Istela czytamy m. in., że nieprawdą było wykreślenie leków z listy refundacji na rzecz preparatu OncoArendi Therapeutics. Znajdujemy również istotną informację, że Marcin Szumowski to tylko jeden z udziałowców firmy, która jest notowana na giełdzie.

Oskarżenia te nie zrobiły chyba większego wrażenia na władzach spółki, które dalej pracowały nad rozwojem swoich projektów. Kilka dni po publikacji fake news’ów przedstawiciele OncoArendi Therapeutics odbyli podróż do Chin, aby nawiązać tam współpracę badawczą i biznesową.

14 sierpnia 2019 roku Narodowe Centrum Badań i Rozwoju ogłosiło konkurs Ścieżka dla Mazowsza. Jak czytamy na stronie NCBR:

Głównym celem konkursu jest zastosowanie w działalności gospodarczej rozwiązań opartych na wynikach prac B+R uzyskanych w ramach konkursu. Ponadto konkurs ma na celu pobudzić inwestycje przedsiębiorstw w projekty badawczo-rozwojowe.

Dofinansowanie można uzyskać na realizację badań przemysłowych, prac rozwojowych (obowiązkowych w projekcie) oraz prac przedwdrożeniowych. Konkurs ma charakter horyzontalny – brak ograniczenia do konkretnego obszaru tematycznego.

Do konkursu zgłosiła się – korzystając ze swoich praw – OncoArendi Therapeutics. To nic dziwnego, jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że firma ta mierzy się z jednym z największych problemów branży biotechnologicznej, czyli przesunięciem zysków w czasie. Dopóki nie ma finalnego produktu, cyferki w Excelu wyświetlają się na czerwono.

7 listopada 2019 NCBR ogłosiło wyniki konkursu. OncoArendi Therapeutics zakwalifikowała się na 11. miejscu, jako jedna z wielu. Nie znalazłem informacji o tym, aby zostały zgłoszone jakiekolwiek zastrzeżenia, co do rozstrzygnięcia konkursu. Warto nadmienić, że NCBR to agencja wykonawcza, która nie ma bezpośredniego związku z resortem zdrowia.

OncoArendi Therapeutics od kilku lat pracuje nad preparatem OATD-1, który ma być stosowany przy NASHu (czyli niealkoholowym stłuszczeniowym zapaleniu wątroby), sarkoidozie oraz IPF (czyli idiopatycznym włóknieniu płuc). Pod koniec marca br. pojawia się informacja, że OATD-1 może być potencjalnie stosowany w leczeniu zwłóknienia płuc, które występuje u niektórych pacjentów po przebyciu COVID-19. Te doniesienia również wywołały w niektórych kręgach kontrowersje, jednakże kwestia polskiego leku na powikłania po koronawirusie to nadal hipoteza. Potrzebne są dalsze badania, aby potwierdzić, że OATD-1 może mieć w ogóle w takim przypadku zastosowanie. Niemniej jednak działalność badawczo-biznesowa dr Marcina Szumowskiego przynosi jakąś nadzieję. Szkoda, że tego samego nie można powiedzieć o działalności politycznej jego brata.

Podsumowując, „Najwyższy Czas!” doczepił się na siłę, ponieważ artykuły uderzające w ministra Łukasza Szumowskiego są dzisiaj klikalne.