Nareszcie pokochałem Gwiezdne Wojny!

Pod koniec ubiegłego roku wybrałem się na seans filmu Rogue One. I muszę przyznać, że nie zawiodłem się, Łotr 1 to produkcja dzięki której wreszcie zakochałem się w Gwiezdnych Wojnach.

Świat Star Wars’ów miał w sobie od zawsze wiele uroku. W sześciu filmach wyprodukowanych jeszcze przez Lucasfilm mogliśmy poznać piękną i barwną, galaktyczną historię przepełnioną wspaniałymi elementami. Mistyczna Moc, Zakon Rycerzy Jedi, miecze świetlne, różnorodne galaktyczne światy i rasy, międzygwiezdne podróże, a także ikoniczne już w historii kina postacie: Darth Vader, Luke Skywalker, Księżniczka Leia, Han Solo, Obi-Wan Kenobi, R2D2, C3PO, a nawet znienawidzony przez wszystkich Jar Jar. Gwiezdne Wojny to historia, w której łatwo się zakochać. Dla mnie jednak czegoś cały czas w tej historii brakowało – pomimo, iż cały ten świat był wspaniały. Co gorsza, wraz z pojawieniem się disneyowskiej części siódmej niemal cały ten urok legł w gruzach. W mojej opinii bowiem, Przebudzenie Mocy jest po prostu kiepską historią.

Aż w końcu pojawiły się trailery Rogue One. Tej produkcji obawiałem się bardzo – mogła potencjanie raz na zawsze pogrzebać w moich oczach fantastyczny świat pełen Mocy. Zwiastuny dawały jednak nadzieję, że tym razem Disney już niczego więcej nie popsuł. Choć przed premierą nie brakowało domysłów i teorii, które – jeśli by je zaadaptować w filmie – mogły odebrać nawet najwierniejszym fanom sagi smak życia.

Na szczęście jednak stalo się inaczej! Z całą pewnością mogę stwierdzić, że Rogue One to NAJLEPSZY film spośród całej sagi. Dla mnie osobiście jest to brakujące ogniwo, które zawiązało całą historię i – co ważne – uczyniło Moc bardziej mistyczną, a galaktyczny świat bardziej realnym. Tak, to właśnie realistyczne przedstawienie Rebelii jest chyba najważniejszym elementem fabularnym Łotra. Widzimy to w ledwie dwóch scenach, ale jakże to są ważne sceny! Rebelia nie jest już wyłącznie związana z Jasną Stroną Mocy. Ma swoje cienie, które nieuchronnie obudziła trwająca wojna z Imperium.

Oprócz tego, ucieszyło mnie w Rogue One wiele innych elementów. W całym filmie Mocą posługuje się (w pełni) tylko Darth Vader (styl w jakim ta postać wróciła znów na Wielki Ekran sprawił, że w trakcie oglądania przeszły mnie mocne ciarki), podczas gdy główni bohaterowie jedynie powierzają swój los Mocy bez gwarancji, że jakakolwiek moc im pomoże (jednakże możnaby przychylić się ku teorii, że Moc była używana w skromnym stopniu przez Jyn – w przeciwnym razie podarunek, który otrzymała od matki nie ma żadnego fabularnego znaczenia).

Bardzo mnie uradowało również, że Rogue One w żaden bezpośredni sposób nie nawiązał do Przebudzenia Mocy (choć niektórzy już uważają, że mogliśmy na ekranie ujrzeć… Snoke’a! Oby nie!). Choć może brzmieć to okrutnie, to dobrze się stało dla całej sagi, że nikt z załogi Łotra nie przeżył – taki układ nie ingeruje we w pełni już ukształtowaną, oryginalną trylogię.

Przede wszytkim jednak, Rogue One to kawał dobrej historii i świetnie napisane postacie. Włącznie z niesamowitym droidem K-2SO – pozostałe droidy z sagi (włącznie z jedynym dobrym pomysłem w Przebudzeniu Mocy, czyli BB8) mają mocnego konkurenta w walce o tytuł najfajniejszego robota w galaktyce!

Oprócz tego fascynować może scenografia. W Rogue One poznaliśmy wiele nowych planet w galaktyce, w tym przepiękną Scarif (AT-AT wśród palm? Kupuję to!). Ogólnie wszystko sprawia wrażenie, jak gdyby było tam gdzie być powinno, a sam film obudził we mnie cząstkę rozradowanego dziecka, które właśnie wpadło w objęcia przygód z fantastycznego (wszech)świata. Co więcej, Rogue One jest dziś chyba filmem od którego należy rozpoczynać przygodę z całą sagą. Nie dość, że jest świetnie zrealizowany, to niczego sam w sobie nie ujawnia, a jednocześnie nadaje Mocy niesamowitej mistyczności. Moim zdaniem stanowi także bezcenne zawiązanie akcji. No i jest to kawał cholernie dobrego kina akcji. Stanowczo polecam!

Moja ogólna ocena filmu: 8/10
Ocena filmu w porównaniu do reszty sagi: 10/10

Licencja tekstu: cc-by 3.0
Licencja zdjęcia: cc0/pixabay

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s