Przymus korzystania z facebooka

Żyjemy w dość ciekawych czasach, które stanowią przełomowy moment pomiędzy światem technologii „analogowej” a uzależnieniem ludzkiej egzystencji od technologii „cyfrowej”. Około 2 miliardów ludzi na całym świecie korzysta aktywnie z facebooka. Ten portal społecznościowy zmienił dość mocno rzeczywistość. Oprócz tego mamy Twittera, Snapchata i wiele innych platform, z których korzysta bardzo wiele osób. Wszystkie one dały wiele możliwości, lecz związane są również z zagrożeniami. Największe obawy wzbudza fakt, iż znajdują się w nich nasze dane personalne. A to budzi wśród użytkowników pytania. Czy jakakolwiek prywatna firma powinna o nas aż tyle wiedzieć? Co jeśli właściciele Facebooka bądź Twittera zechcą wykorzystać te informacje do jakichś niecnych celów?

Moim zdaniem, pytanie te są źle postawione. Pierwszą, podstawową kwestią jest to, jak wiele informacji chcemy sami udostępniać o sobie? Tylko od nas zależy, co umieszczamy w polach informacyjnych bądź postach na facebooku. Jeśli bowiem ktoś udostępnia publicznie swój numer telefonu lub zdjęcia z zakrapianych imprez, to należy liczyć się z różnego rodzaju konsekwencjami. Sami musimy rozważyć co chcemy dosłownie upublicznić. Facebook jest przecież portalem ogólnoświatowym. Dlatego warto zastanowić się, jak chcemy przedstawić się temu światu.

Warto również pomyśleć nad tym, czy konto na portalu społecznościowym jest nam do czegokolwiek potrzebne. Nie ma bowiem żadnego przymusu posiadania konta na facebooku! Co prawda istnieje pewna presja społeczna, aby być obecnym w social media, na szczęście jednak nikt nikomu nie grozi z tego powodu i każdy może wybrać pełną asertywność w tej kwestii. Choć oczywiście zdarzają się sytuacje, gdy konto na facebooku może stać się bardzo potrzebne. Tak jest choćby w moim przypadku. Facebook to jedno z moich narzędzi pracy, źródło informacji oraz baza kontaktów. Nadal jednak jest to mój dobrowolny wybór. Mógłbym przecież ograniczyć się do korzystania z wielu innych narzędzi, które zastąpiły by poszczególne, interesujące mnie funkcje facebooka. Jednakże to właśnie portal Marka Zuckerberga jest moim wyborem. A wszelkie informacje, które na nim udostępniam, odpowiednio filtruję i dobieram. Przede wszystkim nie dzielę się całym swoim prywatnym życiem. Administracja portalu i jego użytkownicy widzą tylko to, co chcę aby widzieli.

Obecność na portalach społecznościowych nie jest żadnym przymusem. Mogą one jednak stanowić przydatne narzędzie. Wtedy jedynie od nas zależy, jak wiele ich właściciele i użytkownicy będą o nas wiedzieć. Rozwaga nigdy nie zaszkodzi.

Innym problemem jest uzależnienie wielu ludzi od usług firmy Microsoft. Systemy Windows są wszechobecne – instalowane są w szkołach i na naszych domowych komputerach, korzysta z nich również większość firm. To znów rodzi pytania. Czy Windows nas przypadkiem nie zniewolił? Czy Microsoft nie za bardzo podporządkował sobie rynek, przez co wszyscy jesteśmy skazani na windowsy?

I znów pytania te są źle postawione. Należy bowiem pytać, czy naprawdę potrzebujemy korzystać z Windowsa? Tym bardziej, że wbrew pozorom na rynku istnieją alternatywy (np. Linux, Mac OS). Dlaczego więc wszyscy korzystają z Windowsa? Coż, jest to typowo polska perspektywa spowodowana dość nieprzemyślanym działaniem rządu. Władze z jakiegoś powodu uparły się, że w szkołach uczniowie będą pracować wyłącznie na systemach firmy Microsoft. W ten sposób coraz większa część społeczeństwa doskonale orientuje się w pracy na windowsach. To w naturalny sposób wpłynęło na kształt rynku. Po co wybierać inny system i szkolić, jeśli można mieć windowsa i potrafiących operować na nim pracowników? Po co kupować dziecku Maca, skoro u jego przyszłych pracodawców i tak będzie się liczyć umiejętność pracy na Windowsie? Po co sprzedawać w sklepie komputery z innymi systemami niż Windows, skoro i tak największy popyt jest na właśnie to rozwiązanie? Itd. itp.. Swoje też zrobił fakt, iż przez wiele lat dość dobrze służyły konsumentom i były powszechnie chwalone.

Pomimo to, windowsy nie są przymusem. Śmiało można korzystać z innych systemów i na takie rozwiązanie decyduje się coraz więcej osób. Osobiście korzystam z Windowsa ze względu na „wygodę”. Po prostu znam pracę na tych systemach i nie widzę potrzeby, aby to zmieniać. Być może w przyszłości podejmę jednak inną decyzję, biorąc pod uwagę najnowsze działania Microsoftu. Jeśli firma nie odmieni trendu, jako niezadowolony klient po prostu się z nią pożegnam. I wtedy żadna siła mnie nie zatrzyma! To tyczy się też mediów społecznościowych.

A więc wbrew modnym, lecz fałszywym twierdzeniom, nie ma przymusu korzystania z facebooka i windowsów. Jeśli bowiem trendy rynkowe miałyby świadczyć o przymusie, to trzeba by też przyznać, że istnieje przymus noszenia dżinsów i jedzenia kartofli! Jednakże nikt o tym jakoś nie mówi… To na pewno spisek producentów i rolników 😉

Autor: Łukasz Frontczak
Licencja tekstu: cc-by 3.0
Licencja zdjęcia: cc0/pixabay

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s