Wolnorynkowcy kręcą film!

Znalazłem dziś, w gąszczu nieodczytanych maili, informację o produkcji filmu pt. „Ekonomiści wyklęci”, który będzie realizować Fundacja Wolności i Przedsiębiorczości. Gdzieś wcześniej mignęła mi informacja, że taki projekt się szykuje lecz 1. z braku czasu, 2. z zapominalstwa (kolejność chronologiczna) zupełnie się tym tematem nie zainteresowałem. Nadrobiłem już jednak zaległości, bo i jest o czym mówić.

Przede wszystkim jest to bardzo ważny krok dla całego środowiska wolnościowego, który może pomóc w przebijaniu się z klasycznym liberalizmem i libertarianizmem do szeroko pojętego mainstreamu. Będzie to, co prawda, film dokumentalny, a więc nie będzie to raczej blockbuster (zresztą twórcy nawet nie mają chyba takich aspiracji), ale zyskał on od początku zbiórki bardzo duże wsparcie. W momencie pisania tych słów fundacja zebrała od darczyńców 38 762 złote. Umożliwi to realizację filmu „o długości 60 min. w jakości full HD, w którym znajdą się wstawki historyczne.” Zostanie również zorganizowana uroczysta premiera ” w jednym z kin w Krakowie. Film będzie także dostępny online.” Ostateczny cel zbiórki to 50 000 złotych. Dodatkowo projekt zyskał wielu partnerów i patronów, którzy tak jak np. Atlas Network lub Stowarzyszenie Libertariańskie wsparły go finansowo bądź też uczestniczą w nagłaśnianiu projektu.

Film ma dość chwytliwy tytuł i ma przedstawiać postaci, które zostały zapomniane w polskiej historii – ekonomistów Szkoły Krakowskiej. Projekt jest w pełni realizowany dzięki dobrej woli darczyńców. Fundacja zapewnia, że nie pobierze w tym celu żadnej państwowej czy unijnej dotacji. I tutaj „mała” dygresja.

Bardzo doceniam, że TVP 3 zaangażowało się w patronat medialny filmu, ale z drugiej strony należy nieco Telewizję Polską skrytykować, co jako osoba niezwiązana z Fundacją Wolności i Przedsiębiorczości mogę swobodnie uczynić. Bowiem tematyka filmu „Ekonomiści wyklęci” wpisuje się intuicyjnie w mityczną „misję mediów publicznych”. Jeżeli historia dorobku polskich naukowców okresu międzywojennego nie mieści się w tym ramach, a mieszczą się talentshow i telenowele z lokowaniem produktów prywatnych firm, to albo ja, albo TVP źle pojmuje ową „misję”. Telewizja publiczna dysponuje przeogromnym, wielomilionowym budżetem. I teraz spójrzmy. Prywatna fundacja realizuje film edukacyjny za kwotę 50 tysięcy złotych. Film o długości 60 minut. A TVP tymczasem wydaje fortunę na kontrakty dla celebrytów, którzy co prawda przez dwie godziny bawią, ale już niekoniecznie edukują. Osobiście jestem zdania, że taki twór jak telewizja publiczna nie powinien istnieć, gdyż stanowi on zawsze i bez wyjątku wygodną, w pełni przezeń kontrolowaną, tubę propagandową rządu. Ale skoro już mamy coś takiego; skoro Polacy płacą grube miliony w abonamencie (a za chwilę będziemy płacić wszyscy bez wyjątku); skoro TVP tak czy siak dostaje kasę i de facto nie musiałoby się zajmować działalnością komercyjną (to jest nastawioną na zysk), to czy biorąc pod uwagę jak niewielkich środków potrzeba do realizacji filmu edukacyjnego (50 000 złotych), to nie TVP powinna zajmować się realizacją takich przedsięwzięć jak „Ekonomiści wyklęci”? Gdzie jest ta misja i kto ją lepiej realizuje? TVP, która płaci niebotyczne pieniądze za łzy Edyty Górniak, czy skromna fundacja, która realizuje niskobudżetowy film o polskich naukowcach zapomianych przez historię?

Pozostawiam te pytania pod rozwagę i zachęcam do wsparcia projektu. Im więcej Fundacja Wolności i Przedsiębiorczości otrzyma środków, tym więcej będzie mogła zdziałać w kwestii promocji filmu. Tym bardziej, że tematyka jest dość ciekawa. Mam tylko nadzieję, że film będzie dobrej jakości. Mimo wszystko budżet jest bardzo niski, a to oznacza choćby potrzebę działania z mniejszą ekipą filmową – automatycznie spada wtedy na barki konkretnych osób więcej obowiązków, a im mniejszy podział pracy, tym mniejsza efektywność. Oczywiście nie zawsze, ale pamiętajmy że czas to też zasób, a fundacja ma mniej niż 3 miesiące, gdyż obiecała premierę we wrześniu. Dlatego też warto wesprzeć i pomóc. Jak się uda, to będzie można upiec kilka pieczeni na jednym ogniu.

Autor: Łukasz Frontczak
Licencja tekstu: cc-by 3.0

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s