Kto tu rządzi?

Kto rządzi w Rzeczypospolitej?

Wersja prawna: Rząd, Parlament, Prezydent.
Wersja polityczna:  Jarosław Kaczyński
Wersja schizofreniczna: Banksterzy
Wersja spiskowa: Układ
Wersja paranoidalna: Illuminati/Jaszczuroludzie

Ja jestem jednak innego zdania. W Polsce rządzą biurokraci.

Dowodów nie trzeba szukać daleko. Wystarczy przyjrzeć się temu jak funkcjonują organy administracji publicznej i ich wpływowi  – nie tylko na życie obywateli, ale również na decyzje tych, którzy w teorii rządzić powinni.

Nie jest tajemnicą, że projekty rządowych ustaw rodzą się w ministerstwach. A tam pracuje nad nimi całe grono biurokratów – biurokratów, którzy mają wielką przewagę nad swoimi politycznymi zwierzchnikami. Otóż ministrowie – a nawet wiceministrowie – nie byliby w stanie bez biurokratów „ogarnąć” wszystkiego. Biurokraci pieczołowicie pracują więc nad projektami ustaw czy też treściami odpowiedzi na poselskie interpelacje. Jest tego na tyle dużo – wobec nieustannej inflacji prawa – że ciężko zachować kontrolę nad biurokratyczną machiną.

Przejawy biurokratycznej władzy można dostrzec gołym okiem choćby tam, gdzie pomimo zmiany władzy, kontynuowane są wciąż te same lub bardzo zbieżne pomysły i działania. Przykłady? Choćby opłata audiowizualna. Choć zmienił się rząd, to ta idea nie zmieniła się niemal wcale. I kolejny. Odpowiedź na interpelację posła Łukasza Schreibera z PiS w sprawie ustawy hazardowej udzielona przez wiceminister rządu PiS – ewidentnie pisana przez biurokratów, ponieważ wciąż taka sama, jak argumenty biurokratów Ministerstwa Finansów za czasów rządów Platformy.

Oczywiście, ktoś mógłby powiedzieć, że to nie przejaw władzy biurokratów, lecz bliskości ideowej podobno antagonistycznych partii lub też efekt twierdzenia o medianowym wyborcy. Jednakże do myślenia dają kolejne argumenty.

Pierwszy to rozrost biurokracji. Z jednej strony, zatrudniana jest coraz większa liczba urzędników. Wzrost zatrudnienia w administracji publicznej w tylko w latach 1990-2007 wyniósł aż 274%, a w ciągu ostateniej dekady jeszcze się zwiększył. Z drugiej strony, postępuje wspomniana już inflacja prawa, którą biurokracja po prostu się karmi.

Kolejny argument to zakres decyzji administracyjnych. Biurokraci mają naprawdę realny wpływ na nasze życie. Decydują o takich sprawach jak naliczanie podatków, wydawanie pozwolenia na budowę, przyznawanie zasiłków, wydawanie pozwolenia na wycięcia drzewa – ten zakres jest olbrzymi i właściwie nie ma chyba dziedziny w której biurokraci nie mieli by czegoś „do powiedzenia”.

A kolejne rządy władzę biurokratów wzmacniają. Obecnie trwają choćby prace nad przepisami, które sprawią, że nie będzie odwołania od decyzji skarbowej.

Biurokraci żyją z Państwa i aby zapewnić sobie ten byt na stałe dzierżą w nim władzę, stale walcząc o powiększenie zakresu swych kompetencji. Niestety, byłem niejednokrotnie świadkiem utyskiwań urzędników, że prawo przeszkadza im w podejmowaniu różnych decyzji, że prawna ochrona obywateli przed urzędniczą swawolą pozbawia ich skutecznej realizacji swoich zadań i celów. I coraz częściej można zobaczyć, jak pod naporem biurokratów, którzy stanowią jednoczesnie bardzo pokaźną grupę wyborców, kolejne bastiony tej i tak wątłej ochrony padają. I to za przyzwoleniem tych, którzy w teorii rządzą.

Często słyszę, że biurokratów nie powinno się winić. Oni tylko wykonują swoją pracę. Egzekwują obowiązki wynikające z praw uchwalonych przez polityków. Krótka rozmowa z biurokratą potrafi jednak rozwiać ten mit niewinności. Nie oczekujmy jednak od urzędnika, że przyzna iż dzierży władzę. On nawet nie musi sobie tego uświadamiać. Biurokrata po prostu rządzi.

Ot, nieunikniona konsekwencja państwowości.

Licencja tekstu: cc-by 3.0

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s